Mapa relacji

 I jak?

Znalazłaś takie momenty w Waszej relacji, kiedy jest tak, jak to sobie wymarzyłaś?

Być może było kilka takich dni. Może godzin.  A może tylko jedna krótka chwila?

Zapisałaś w jakich to było okolicznościach?

Założę się, że była to taka chwila, kiedy nie widziałaś przywar tej drugiej osoby. Patrzyłaś jakoś tak... poza to. I ta druga osoba tak samo patrzyła na Ciebie. 

Tak jakbyście wiedzieli, że to wszystko co Was poróżniło - to tylko pozory, nieistotne błahostki...

Czegoś takiego można doświadczyć w relacji z partnerem, z dzieckiem, z przyjacielem.
To uniwersalne...

A co, gdy zbłądzimy? I znów jest "jak zawsze"? 😕

Do tego właśnie potrzebne są nam nasze obserwacje.

Uważnie obserwując stworzymy taką... mapę relacji. Naszymi punktami orientacyjnymi będą:

  • okoliczności
  • uczucia
  • myśli 
  • zachowania

Gdy znów jest "jak zawsze" postaraj się wrócić do najbliższego punktu orientacyjnego - wywołaj w sobie to uczucie, myśl która poprzednim razem sprawiła, że było tak jak chcesz. Odtwórz zachowania, okoliczności które ostatnim razem okazały się skuteczne.

Droga powrotna trochę potrwa. Ale Ty już wiesz, gdzie chcesz wrócić. I po prostu powoli tam zmierzaj. Ponownie obserwuj, co przybliża Cię do punktu, do którego chcesz dojść. Zapisuj wnioski. Uzupełniaj mapę.

Ucz się swojej relacji

A ja w międzyczasie będę Cię oprowadzać po nierównościach terenu. Opowiem Ci o niektórych czynnikach, które czasem mogą sprawić, że przestaje być tak jak chcesz... 

Wszystko po to, byś wyposażona w nową wiedzę, mogła tym razem zareagować trochę inaczej.
Gdy zareagujesz inaczej zyskasz nowe obserwacje do swojej mapy...

Hmm... czujesz to co ja? Taką lekką ekscytację i ciekawość, dokąd może zaprowadzić ta droga?


Komentarze

  1. Czy to nie jest tak, ze pamietamy nie sama osobe, tylko to co wniosla do naszego zycia pozytywnego lub negatywnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej. Pamiętamy właśnie okoliczności, myśli, zachowania i uczucia. Raczej wspominając człowieka nie myślimy o splocie nerwów i komórek, które tego człowieka tworzą. Patrzymy wyżej, dalej, głębiej. Nawet jeśli myślimy o człowieku jako o jego ciele, np. jako ciele, które nam się podoba, to raczej wspominamy uczucie pragnienia, jakie te ciało wywołuje.
      Mam nadzieję, że odpowiedziałam na pytanie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń

Prześlij komentarz