Jest jeden człowiek, z którym będziesz dzień w dzień, od świtu do nocy, od narodzin do śmierci. Nie możesz od niego uciec, powiedzieć „odejdź ode mnie!” i oczekiwać tego, że rzeczywiście spełni to żądanie. Tym człowiekiem jesteś Ty.
Zastanawiasz się może czasem…
Jak spotkać się ze sobą?
Jak poznać siebie?
Jak polubić siebie?
Jak pokochać siebie?
Jeśli tak – to wspaniale! Samo zadanie sobie tych pytań w szczerości ze sobą, to już krok milowy w drodze do znalezienia swojego self, czyli ciała, duszy i ducha.
Jeśli nie – może to jest odpowiedni dzień, aby nad tym pomyśleć? Ale szczerze ostrzegam, to zburzy na jakiś czas Twój spokój. Kiedy człowiek raz zada sobie prawdziwie te pytania – nie ma już powrotu. To moment, w którym orientujesz się, że uciekanie przed sobą nie ma sensu. Aczkolwiek czasami trzeba coś zburzyć, aby zbudować coś dużo lepszego.
Wszyscy mamy problemy. Mamy różne sposoby rozwiązywania ich. Można unikać, uciekać przed nimi. Można podchodzić do nich emocjonalnie, czyli skupiać się na emocjach, które ten problem wywołuje, takich jak złość, frustracja, smutek. Można też podchodzić do problemu zadaniowo, czyli od razu myśleć o tym jak ten problem można rozwiązać.
Chyba zgodzisz się ze mną, że pół biedy z problemami zewnętrznymi. W porównaniu z tymi wewnętrznymi – wydają się nawet proste do rozwiązania. Natomiast jeśli masz problem sama ze sobą, może masz jakieś zaburzenie psychiczne (np. borderline), może chorobę psychiczną (np. depresja), a może po prostu trudniejszy czas w życiu (np. żałoba) – często pochłania Cię to w całości, ma wpływ na całe Twoje życie, na relacje, na sposób podchodzenia do problemów tzw. zewnętrznych, na pracę.
Jak sobie z tym radzić? Jak pokochać siebie, skoro Twoja własna głowa próbuje Cię zniszczyć?
Zapewniam Cię, że się da.
Jeśli nie możesz pogodzić się z tym, co dzieje się w Twojej głowie, pozwól mi pomóc Ci przez to przejść. W następnych notkach opiszę m.in. jak rozpoznać czy musisz iść do specjalisty? Jak spokojnie przejść przez diagnozę? Jak przeżyć żałobę związaną z diagnozą? Jak wykorzystać swoją pozorną słabość, aby bardziej pokochać siebie? Jak pomóc komuś innemu przejść tę drogę? Jak zrozumieć, jak kochać, jak rozmawiać, aby nie krzywdzić?
Dzisiaj już kończę nasze spotkanie, ale mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy. Liczę na to, że w moich wpisach znajdziesz coś dla siebie, co pomoże Ci w trudnej chwili.
A jeśli już masz świadomość problemu to możesz mi go opisać korzystając z Konsultacji mailowych. Dzięki temu poznamy się bliżej i będziemy mogły razem się nad nim pochylić i wspólnie znajdziemy rozwiązanie. W tytule e-maila daj po prostu dopisek „do Marzeny”, a Twoja wiadomość z pewnością do mnie trafi.
Do zobaczenia,
Marzena

Komentarze
Prześlij komentarz