Kiepski nastrój....

 

Każdy z nas miewa czasem okresy wzmożonego lęku lub obniżonego nastroju.

Wydaje się, że spadają one na nas, jak grom z jasnego nieba. Ale czy tak jest naprawdę? 
I... jak z tego wyjść?

Na problem depresji/zaburzeń lękowych można spojrzeć z wielu różnych perspektyw. Jedno jest pewne. Jeśli chcesz znaleźć instrukcję obsługi samej siebie – musisz zrozumieć podstawy funkcjonowania swojego mózgu.

Mózg, jak każdy organ naszego ciała, działa w cyklach pracy i o odpoczynku. Zużywa aż 20% naszej energii. Panuje nad naszym oddechem, biciem serca, układem hormonalnym, układem trawiennym (...). W każdej chwili analizuje miliony danych napływających z naszego wnętrza oraz z zewnętrznej rzeczywistości. Porównuje te dane do informacji z przeszłości i wyciąga wnioski. Wyniki tych analiz dostajemy m.in. w postaci reakcji emocjonalnej.

Czy ten opis pasuje do Ciebie?

Wciąż czegoś od siebie wymagasz. Uważasz siebie za “niewystarczająco dobrą”. Czujesz się kiepską matką, pracownikiem, żoną, sąsiadką i posiadaczką karty bibliotecznej. Wydaje Ci się, że mogłabyś być lepsza, jeśli tylko trochę bardziej byś się postarała. W swoich myślach wciąż oskarżasz się o lenistwo i nieudolność, a pod koniec dnia zasypiasz z mocnym postanowieniem poprawy….

I tak dzień za dniem… 

Stan obniżonego nastroju może oznaczać, że został zaburzony naturalny cykl pracy i odpoczynku Twojego mózgu.

Porównaj to z pracą każdego innego mięśnia w naszym ciele. Gdy ćwiczysz brzuszki lub bieganie, oczywiste jest dla Ciebie, że potrzebujesz odpoczynku. Krótkiego po każdej serii ćwiczeń. Długiego w postaci dni wolnych od ćwiczeń. Jeśli dobrze zaplanujesz swój trening zakwasy będą minimalne, a wzrost formy widoczny gołym okiem.

Podobnie jest z pracą mózgu.

Momentami odpoczynku dla mózgu są chwile przyjemności i te momenty, kiedy odczuwasz radość z samego faktu istnienia.

Wynikiem przemęczenia mózgu jest uczucie lęku lub apatii. To takie mózgowe zakwasy.

Jeśli chcesz uniknąć “zakwasów” mózgu dbaj o odpowiedni cykl pracy i odpoczynku Twojego mózgu. Nagradzaj się za wykonanie danego fragmentu zadania. To jak odpoczynek po serii ćwiczeń. Dbaj o to, by Twój mózg mógł odczuwać radość w przewidywalnym terminie. To odpowiednik dni wolnych od treningu.

Jeśli już dawno nie nagradzałaś swojego mózgu za wykonaną pracę, może być tak, że nie pamiętasz, co sprawia Ci radość i przyjemność. 

Wskazówka jest jedna: idź za cieniem cienia przyjemności. 

I sprawdzaj. Potraktuj to jak zabawę w “ciepło-zimno” z dzieciństwa. Wyszłaś z domu i przez milisekundę poczułaś cień radości na widok rozkwitającego kwiatka. To sygnał “ciepło”. Sprawdź, w którą stronę należy iść dalej. Może cień cienia przyjemności sprawi Ci ponowne wyjście z domu. A może nie. Może chodziło o kwiatek. Kup sobie kwiatka. I jak? Czy iskierka, którą czujesz, odrobinę się powiększyła? Poznawaj siebie.

Jeśli natomiast czujesz, że już tak bardzo oddaliłaś się od swojego naturalnego rytmu pracy i odpoczynku, że nie wiesz jak samodzielnie do niego wrócić – pamiętaj, że w twoim otoczeniu są eksperci od tego procesu. Psychiatrzy, psycholodzy, terapeuci.

Jeśli lubisz sama rozwiązywać swoje problemy, ale czujesz, że przydałaby Ci się wskazówka – sprawdź, może akurat nasza oferta opisana w zakładce “konsultacje” jest tym czego szukasz:)

Komentarze