Mam dla Ciebie dzisiaj ćwiczenie.
Chciałabym żebyś robiła je razem ze mną, na bieżąco. Potrzebujesz jedynie stoper lub budzik i dwie minuty spokoju. Ćwiczenie będzie się składało z dwóch etapów.
START – Etap I
Pomyśl o pomarańczowym misiu. Jest pluszowy, ogromny i ma czarną kokardkę w zielone kropki zawiązaną u szyi. Tańczy sobie. Robi piruety, niezdarnie macha łapkami. Jest uśmiechnięty i ma wesołe oczka.
Nastaw stoper/budzik na 60 sekund. I przez te 60 sekund skup się tylko na nim.
.
.
.
STOP. Minuta minęła.
ETAP II
Nie myśl o pomarańczowym misiu. Rób wszystko, aby nie pojawił Ci się w głowie przez najbliższe 60 sekund.
Nastaw stoper/budzik na 60 sekund.
START
.
.
.
STOP. Minuta minęła.
Koniec ćwiczenia.
I jak było? Czy udało Ci się nie myśleć o pomarańczowym misiu?
Przez to ćwiczenie chciałam Ci pokazać, że nie zawsze jesteśmy w stanie zapanować nad naszymi myślami. Nawet jeśli nam się to udaje – wymaga to często sporo wysiłku i sprytu.
Nasze myśli działają z automatu. Wszystko jest fajnie jeśli walczymy ze słodkim pomarańczowym pluszowym misiem… Ale podłóżmy pod tego misia myśli typu „jestem beznadziejna”, „do niczego się nie nadaję”, „nie mam siły” lub… podłóż dręczącą siebie negatywną myśl. Jeśli wystarczająco długo myślisz źle na swój temat, nie tak łatwo jest się potem tego pozbyć.
Może zatem nie zawsze warto bezgranicznie wierzyć własnym myślom?
Może to są tylko… myśli?
Komentarze
Prześlij komentarz